印刷する
Udostępnij

Prognozy inwestycyjne

Proces myślenia w kryzysie: jak inwestorzy sparaliżowani strachem przegapiają okazje

„Cykl w jakim podąża sentyment inwestorów” sugeruje dlaczego tak wielu z nich przegapia nadarzające się okazje na rynku. Zarządzający funduszem Malcolm Melville przytacza argumenty przemawiające za tym, że znajdujemy się w jego najlepszej fazie.

12-08-2016

Malcolm Melville

Malcolm Melville

Emerging Market Debt Fund Manager

Cykl w jakim podąża sentyment inwestorów

Na ceny aktywów wpływają tysiące inwestorów, którzy podejmują decyzje dotyczące kupna i sprzedaży.

Zrozumienie ich sposobu myślenia jest więc kluczowym elementem procesu inwestycyjnego.

Aby móc wyciągać wiarygodne wnioski w tym obszarze, konieczne jest jego ustrukturyzowanie. W naszym podejściu wykorzystujemy długoterminowy cykl sentymentów.

 

 

Jak działa proces myślenia w kryzysie?

Globalny kryzys finansowy z 2008 roku sprawił, że ceny większości aktywów znalazły się
w fazie „kapitulacji”.

Wydarzenia te wystraszyły wielu inwestorów. Od tamtej pory stali się oni znacznie bardziej ostrożni.

Wiele późniejszych wydarzeń sprzyjało podtrzymywaniu procesu myślenia z okresu kryzysu. Wystarczy wymienić kryzys w strefie euro z lat 2011-2012, spowolnienie w Chinach, czy najnowsze obawy o stopy procentowe w USA i Brexit.

Proces myślenia z okresu kryzysu oznacza, że inwestorom cały czas towarzyszą obawy. Uważają, że jeśli cena jakiegoś aktywa spada, to jest to początek rynku niedźwiedzia, a nie okazja do kupna.

W jaki sposób mierzymy sentyment?

Było to bardzo wyraźne w lutym tego roku, kiedy ceny akcji spadły, a poziom pesymizmu
osiągnął ekstremum.

Nasz wskaźnik sentymentu do akcji globalnych wskazywał, że desperacja inwestorów
sięgnęła poziomów ostatnio widzianych w trakcie globalnego kryzysu finansowego.

Szczyt pesymizmu zbiegł się z dołkiem cen akcji globalnych, które od tego momentu
rozpoczęły odbicie.

Jak sentyment może powstrzymać odbicie cen aktywów?

W cyklu sentymentu istotny jest czynnik czasu. Wiąże się z nim zasada mówiąca, że im dłużej trwa przejście przez fazy „kapitulacja” i „wyszło z mody”, tym wolniej następuje przejście przez pozytywne fazy cyklu.

Proces myślenia w okresie kryzysu zakorzenił się tak głęboko, że ceny aktywów mogą rosnąć w swoim tempie, a inwestorzy przez lata dokonują zakupów powolnie i niechętnie, bojąc się poniesienia strat i nie do końca wierząc we wzrosty.

Proces myślenia w okresie kryzysu oznacza, że inwestorzy są niechętni do chwytania okazji i dołączają do trendu dopiero po okresie solidnych i stabilnych wyników.

Czy wśród inwestorów rośnie wiara w rynek?

Taką sytuację obserwujemy w tym roku, szczególnie w nastawieniu do rynków wschodzących i surowców.

Poziom sceptycyzmu jest nadal wysoki, jednak inwestorzy nieśmiało skłaniają się do zakupów, jako że strach przed przegapieniem wzrostów bierze górę nad ostrożnością.

Ostrożnym należy być za to wtedy, gdy większość inwestorów jest optymistyczna, a nawet euforycznie nastawiona do rynku. Od takiego stanu jesteśmy jednak bardzo daleko.

Rynek byka wspina się po ścianie obaw i w tym momencie nadal dominuje kryzysowy sposób myślenia.

Obecnie jest to najbardziej pozytywna faza cyklu. Dotarcie do tego momentu zajęło lata, jednak wzrosty cen akcji, obligacji i walut z rynków wschodzących mogą być obecnie dopiero w swoim początkowym stadium.

Topics:

  • Equities
  • Fixed Income
  • Global
  • Commodities
  • Foreign Exchange
  • Infographic