印刷する
Udostępnij

Prognozy inwestycyjne

Stanowisko w sprawie sytuacji gospodarczej i strategii: Październik

Obawy o recesję w USA, koszmary Wielkiej Brytanii i brazylijski horror.

03-11-2015

Azad Zangana

Azad Zangana

Senior European Economist and Strategist

Craig Botham

Craig Botham

Emerging Markets Economist

Keith Wade

Keith Wade

Chief Economist and Strategist

W skrócie:

  • Latem nastąpiło schłodzenie koniunktury w Stanach Zjednoczonych, a wskaźniki wyprzedzające sugerują dalsze spowolnienie wzrostu. Dostrzegamy zagrożenie dla aktywności gospodarczej, wynikające z ograniczania kosztów w sektorze przedsiębiorstw, w którym mają zostać obniżone wydatki inwestycyjne. Niebezpieczeństwo czai się też pod postacią inflacji, ale powinno ono zostać utrzymane w ryzach z uwagi na globalne wolne moce produkcyjne. Dzięki temu zmniejsza się konieczność zastosowania przez Rezerwę Federalną (Fed) terapii szokowej.
  • W Wielkiej Brytanii horror związany z ulgami podatkowymi ukazuje trudności, z jakimi mierzy się tamtejszy rząd reformując program wydatków socjalnych. Izba Lordów, która niespodziewanie zablokowała kluczowe punkty polityki finansowej, stanie się udręką dla Kanclerza Skarbu, odsyłając go z powrotem do prac nad projektem.
  • Niemniej jednak bez reform socjalnych, cięcia budżetów resortowych będą musiały być jeszcze głębsze. Na dodatek, ku nieszczęściu Kanclerza Skarbu, deficyt budżetowy już przekroczył planowany poziom i to właśnie wtedy, kiedy gospodarka zaczyna spowalniać. Słabszy wzrost w 2016 roku może wykoleić plany oszczędnościowe rządu.
  • Pomimo nieśmiałych oznak zmian, brazylijski horror jest daleki od zakończenia. Wcześniejsza dymisja niepopularnej pani prezydent mogłaby być najlepszym rozwiązaniem.

Aktualizacja prognozy dla świata: Duchy recesji nawiedzają Stany Zjednoczone

Rynki są coraz bardziej zaniepokojone wrażliwością cyklu koniunkturalnego w USA. Oceniając, czy Stany Zjednoczone znajdują się pod presją ryzyka recesji, możliwość jej wystąpienia analizujemy na trzy sposoby.

Groźne czynniki recesji

Pierwszym ze sposobów, w wyniku którego może zaistnieć recesja, to wzrost inflacji, która skutkuje zacieśnieniem polityki monetarnej, co z kolei hamuje aktywność gospodarczą. Drugi to nagromadzenie się nierównowag (dotyczących np. salda obrotów bieżących i/lub deficytu budżetowego), które mogą wywołać recesję, jeśli wyczerpią się globalne napływy kapitału i nie będą już mogły wypełniać luk w źródłach finansowania. Ostatnim jest recesja mająca swój początek w sektorze korporacyjnym, objawiająca się w spowolnieniu zysków, co dalej przynosi ograniczenia wydatków inwestycyjnych i miejsc pracy oraz niesie ze sobą potencjalne konsekwencje dla konsumpcji.

Niewątpliwie osiągnęliśmy taki moment cyklu, w którym normalnie pojawia się inflacja, a polityka monetarna zostaje zacieśniona. Pomimo tego, inflacja pozostaje w uśpieniu. Chociaż może się to zmienić (jako że negatywnie oddziałujący na wskaźnik inflacji efekt niskich cen ropy traci na sile, a zacieśniający się rynek pracy powoduje wzrost wynagrodzeń), istnieją też inne, globalne czynniki, które wciąż mogą ją hamować. Należy do nich silny dolar i słabość rynków wschodzących, które tłumią wzrost cen towarów ze względu na brak popytu.

Patrząc na sektor korporacyjny, zyski po kilku latach spowolniły i ledwo rosną w ujęciu realnym (tj. uwzględniając efekt inflacji). Niemniej jednak dynamika nie spadła do ujemnej, jak działo się to przed poprzednimi dwoma kryzysami w Stanach Zjednoczonych. Mając to na uwadze, wskaźniki gospodarcze sugerują, że przed nami są cięcia wydatków inwestycyjnych, co nie jest optymistycznym sygnałem dla sektora korporacyjnego.

Czy to wystarczy, żeby wywołać recesję w USA? Mniejsze nakłady inwestycyjne nie są wystarczające, więc musielibyśmy zaobserwować również wywodzący się z rynku pracy spadek nastrojów wśród konsumentów. Niemniej jednak, kombinacja niższych dochodów pracy (jeśli firmy będą ciąć wydatki inwestycyjne) i wygasanie korzyści związanych z niższymi cenami ropy, mogą prawdopodobnie przyczynić się do osłabienia konsumpcji w nadchodzących miesiącach. Jednocześnie, po stronie pozytywów jest poprawa wydatków inwestycyjnych na nieruchomości, a także spodziewana ulga jeśli chodzi o ciężar stanu zapasów. Prawdopodobnie w przyszłym miesiącu obniżymy naszą prognozę wzrostu w Stanach Zjednoczonych w 2016 r., choć nie wystąpił jeszcze żaden z czynników recesji. Osłabienie zysków nie jest do tego dostatecznie silne, a wzrost inflacji musiałby przekraczać poziom wynikający z efektów bazy, aby spowodować agresywną odpowiedź FED-u. Dlatego też, na ten moment recesja w USA pozostaje raczej złowieszczym scenariuszem niż naszą bazową prognozą.

Wielka Brytania: Koszmar pod numerem 11 Downing Street

Cukierek czy psikus? Horror związany z ulgami podatkowymi

Zaproponowane przez rząd reformy ulg podatkowych zrodziły wątpliwości co do prawdziwości narracji władz odnośnie chęci pomocy biedniejszym zatrudnionym. Jednak biorąc pod uwagę wszystkie zmiany1, zapewne będą tacy, którzy na tym stracą, jednak całkowity efekt dla nisko opłacanych pracowników jest ogólnie zrównoważony. Celem jest zachęcenie do pracy większej liczby ludzi oraz skłonienie ich, aby pracowali dłużej. Problem strategii rządu polega jednak na tym, że większość ludzi zapomniała o ulgach z poprzednich lat i obecnie skupiają się wyłącznie na perspektywach roku 2016 w porównaniu do obecnej sytuacji. To strategiczny błąd Kanclerza Skarbu, który będzie go prześladował jeszcze przez jakiś czas.

Początek cięć w budżetach resortowych

Podczas gdy rząd stara się ograniczyć wydatki socjalne, niezbędne będzie rozważenie głębszych cięć w budżetach resortowych przed zbliżającym się jesiennym wystąpieniem. Większość departamentów centralnych rządu została poproszona o ograniczenie budżetów o 25-40% do roku 2019-20. Wielu obserwatorów wątpi czy te cięcia faktycznie mogą zostać wdrożone i dlatego tak istotne jest, aby rząd czynił postępy w reformowaniu wydatków socjalnych.

Oczywiście Kanclerz Skarbu mógłby uprościć wszystkim życie ograniczając swoje ambitne plany zaciskania pasa. Zamiast wyznaczać cel w postaci nadwyżki budżetowej, mógłby zadowolić się niewielkim deficytem, pozwalając wzrostowi gospodarczemu zmniejszyć dług publiczny. Taka właśnie jest ogólna konwencja jaką przyjęto w większości gospodarek rozwiniętych. Jednak wraz ze starzejącym się społeczeństwem, które wymaga ponoszenia coraz większych kosztów, bardziej rygorystyczne podejście Kanclerza Skarbu przyczyni się do większej swobody w kontekście nieuchronnego wzrostu wydatków na coraz starszych obywateli.

Osłabieni producenci przetrwają otoczenie słabego wzrostu

W razie gdyby Kanclerz Osborne miał zbyt mało zmartwień, ostatnie dane o tempie wzrostu wywołują kolejne obawy. Kwartalne PKB w ujęciu realnym zwolniło z 0,7% w II kwartale, do 0,5% w trzecim, przy znaczącej słabości sektora producentów. Wolniejszy wzrost w 2016 r. zmniejszyłby nie tylko efekty polityki zaciskania pasa, ale mógłby także postawić pod znakiem zapytania rządowe plany odnośnie płacy minimalnej. Moglibyśmy zobaczyć wzrost bezrobocia, jeśli rynek pracy nie zdołałby podźwignąć wymuszonego wzrostu płac, co mogłoby wywołać wzrost wydatków socjalnych. Obecnie jednak, wynagrodzenia rosną same z siebie, dzięki silnemu popytowi, więc wyższe bezrobocie nie jest w naszym scenariuszu bazowym. Istniejące ryzyka są jednak na tyle istotne, aby poddać pod uprzednią rozwagę ewentualne wymuszenie wyższej płacy.

Brazylijski horror

Skandal wokół Petrobrasu zatacza coraz szersze kręgi

Skandal korupcyjny związany z Petrobrasem dotyka coraz większą część klasy politycznej. Oskarżenia o nieprawidłowości przy rozliczaniu kampanii prezydent Dilmy Rousseff oraz rządowych finansów oznaczają, że jej pozycja staje się coraz bardziej nie do utrzymania. Jednakże wcześniejsze ustąpienie Dilmy Rousseff byłoby dobre dla Brazylii, z uwagi na możliwość wyboru bardziej przyjaznego rynkowi i wolnego od skandali rządu. Doszedłby on do wniosku, że jest wiele do zrobienia.

Nieumarła gospodarka

Nikła aktywność gospodarcza przy konających inwestycjach przedsiębiorstw w wyniku skandalu Petrobrasu, konsumenci pod ciężarem długów oraz wydatki rządowe przygniatane konsolidacją fiskalną. Pomimo tego, inflacja cały czas rośnie w brzydkiej parodii rozwijającej się gospodarki. Jednak siły rynkowe zaczynają - nawet jeśli tylko poprzez wojnę na wyniszczenie - generować poprawę w innych miarach. Dla przykładu, jednostkowy koszt pracy zaczął w końcu spadać przy wzroście bezrobocia, a to powinno prowadzić do poprawy w bilansie handlowym, co wydaje się mieć miejsce.

Koniec końców, Brazylijski horror jest jeszcze daleki od ostatniego aktu, jednak być może w dłuższej perspektywie tli się płomyk nadziei. Może jednak nie obyć się bez bolesnych decyzji; najprawdopodobniej najlepszym scenariuszem jest wcześniejsze ustąpienie Dilmy Rousseff, a następnie nowe wybory, które umożliwią oczyszczenie zepsucia, które wydaje się być zakorzenione wśród polityków i wniosą nową dynamikę do przeprowadzenia reform.

1w tym wzrost kwoty wolnej od podatku, zapoczątkowanej przez poprzedni rząd koalicji konserwatystów, zaproponowaną ostatnio płacę minimalną oraz wyższe świadczenia na opiekę nad dziećmi

Przeczytaj cały raport

Economic and Strategy Viewpoint - October 2015 17 stron | 541 kb

POBIERZ

Topics:

  • UK
  • US
  • Azad Zangana
  • Craig Botham
  • Keith Wade
  • US Monetary Policy
  • Federal Reserve
  • Inflation
  • Global Economy
  • Monetary Policy
  • Brazil
  • Economic & Strategy Viewpoint