印刷する Udostępnij

Prognozy inwestycyjne

Biuletyn ekonomiczny: listopad 2016

W najnowszym wydaniu Biuletynu ekonomicznego, czołowi ekonomiści Schroders dzielą się z Państwem swoimi opiniami na temat światowej gospodarki oraz bieżących wydarzeń.

21.11.2016

Azad Zangana

Azad Zangana

Senior European Economist and Strategist

Craig Botham

Craig Botham

Emerging Markets Economist

Keith Wade

Keith Wade

Chief Economist and Strategist

W skrócie:

  • Osiągnąwszy sukcesy w kwestii wolnego handlu, swobody podejmowania pracy oraz przepływu kapitału Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i Bank Światowy walczą obecnie przeciwko fali protekcjonizmu i ograniczania imigracji.
  • Przyczyny niezadowolenia leżą w niskich wynagrodzeniach i słabym wzroście efektywności. Tematem, który powracał na ostatnich spotkaniach w Waszyngtonie był problem tego, jak redystrybuować korzyści płynące z globalizacji w bardziej zrównoważony sposób.
  • Po latach deflacji, inflacja w obszarze energii może znacząco wpłynąć na wzrost cen w Europie i Wielkiej Brytanii na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy. Jednak wpływ kosztów energii będzie jedynie tymczasowy - deflacyjny jedynie w średnim okresie.
  • Tempo rozwoju w Chinach jest stabilne, jednak cały czas pozostają takie problemy jak nawracająca i uporczywa słabość juana (RMB), która podkopuje dobre nastroje inwestorów wprowadzając lekkie zaniepokojenie. Konieczna będzie większa stymulacja fiskalna - mająca rozpocząć się w 2017 roku - jednak przed końcem dekady spodziewamy się znaczących problemów.

Globalizacja w kryzysie

Przyczynami obecnego odwrotu od globalizacji są brak wzrostu gospodarczego, spadek realnego poziomu wynagrodzeń oraz niepewność odnośnie miejsc pracy, częściowo wywołana przez nowe technologie, a nie międzynarodową wymianę handlową.

Korzyści z rozwoju technologii nie wracają do gospodarek

Przy rozwoju światowej gospodarki na poziomie połowy tempa sprzed kryzysu finansowego, wzrost dochodów jest słaby. Globalizacja niewątpliwie przyczyniła się także do osłabienia realnych wynagrodzeń poprzez wzrost podaży pracy w światowej gospodarce. Wpływ mają jednak także inne czynniki. Kluczowym są nowe technologie, które wypierają pracowników poprzez wzrost mechanizacji wielu procesów manualnych. Coraz ważniejsza staje się także postępująca komputeryzacja. Chociaż ludzie powszechnie korzystają na rozwoju technologii, to coraz trudniej jest im powrócić do pracy, gdy ich umiejętności okazują się przestarzałe. Ma to miejsce w sytuacji długotrwałego bezrobocia, kiedy pracownicy muszą akceptować mniej atrakcyjne stanowiska lub pozostać bez pracy, co wpływa na spadek ich umiejętności i zainteresowania nimi ze strony pracodawców.

Spadek efektywności

Prawdziwą przyczyną słabego wzrostu dochodów jest jednak spadek efektywności. Jednym z powodów, dla którego ma to miejsce pomimo coraz szybszego postępu technologicznego jest fakt, iż niełatwo jest właściwie oszacować faktyczną wydajność produktów zaawansowanych technologicznie. Dla przykładu, jak zmierzyć wydajność smartfona w sytuacji gdy jest to znacznie więcej niż tylko telefon? Kolejną przyczyną spadku efektywności jest demografia. Wraz ze zbliżaniem się pokolenia "baby boomers" do okresu emerytury, siła robocza traci znaczące grono wydajnych pracowników i potrzeba będzie sporo czasu na odpowiednie wyszkolenie nowych.

Spadek dynamiki?

Kolejnym czynnikiem jest też spadek dynamiki w gospodarkach. Co prawda nie istnieje jedyna słuszna definicja dynamiki, jednak w wielu obszarach można zaobserwować spadek aktywności i skłonności do podejmowania ryzyka. Dla przykładu, w USA spadła mobilność pracy - ludzie są mniej skłonni do zmiany sektora zatrudnienia oraz miejsca z punktu widzenia geografii. Widać też oznaki trwałego podziału na przedsiębiorstwa o wysokiej i niskiej wydajności. W warunkach normalnie funkcjonującej gospodarki, zasoby kierowane są do firm o wysokiej wydajności, a te o niskiej po prostu odpadają z rywalizacji. Sytuację, w której taki mechanizm nie występuje określa się mianem "twórczej destrukcji" (firmy "zombi" - o niskiej efektywności - ciążą wydajności w ujęciu całkowitym).

Jaka będzie odpowiedź?

Powracającą na ostatnich posiedzeniach MFW kwestią była potrzeba szerszej dystrybucji korzyści wynikających z globalizacji. Globalizacja i wymiana handlowa cały czas postrzegane są jako najlepszy sposób na dobrobyt. Zwracano jednak uwagę na potrzebę wspomagania tych, którzy zostają w tyle. Niestety, nie wypracowano jednak żadnego wspólnego stanowiska co do sposobu pomocy. Wydaje się, że nie będzie nacisku na podjęcie konkretnych działań, zanim sytuacja się nie pogorszy.

Europa: Czy wzrost inflacji może przybliżyć koniec stymulacji przez banki centralne?

Od lat inwestorzy obawiali się o ryzyko deflacji w Europie. Jednak od kiedy dynamika cen ma szanse zmierzać w pożądanym kierunku, balans ryzyk z powrotem przechyla się z deflacji ku inflacji.

Powrót inflacji w strefie euro

Wpływ spadków globalnych cen ropy z końca ub.r., będzie w nadchodzących miesiącach w coraz mniejszym stopniu obciążał bazę służącą do porównania cen w ujęciu rocznym. Spowoduje to wzrost stopy inflacji w ujęciu r/r w większości krajów, przed jej szczytem w pierwszym kwartale (cen ropy osiągnęły dołek w lutym 2016 r.). Przy założeniu braku zmian pozostałych czynników (np. stabilności inflacji bazowej, cen żywności, alkoholu i wyrobów tytoniowych) szacujemy, że wzrost inflacji w obszarze energii wywinduje wskaźnik CPI dla strefy euro do poziomu 1,9% na koniec I kw. 2017 r. Efekt ten jednak szybko zaniknie, a inflacja spadnie do poziomu poniżej 1%.

Osłabienie funta sprzyja wzrostowi inflacji w Wielkiej Brytanii

Wielka Brytania ma do czynienia z podobną dynamiką cen energii. Jednak w jej przypadku wzrost inflacji może być dodatkowo zwiększony przez osłabienie funta, wywołane decyzją Brytyjczyków o wyjściu z UE. Wpłynie ono nie tylko na wzrost cen energii, lecz także na ceny żywności i ogólnie wszystkie dobra importowane. Biorąc pod uwagę oba czynniki szacujemy, że brytyjska inflacja CPI do połowy 2017 r. wzrośnie powyżej 3% w ujęciu r/r, a w całym roku wyniesie średnio 2,9%. Jest to nasze założenie tymczasowe z prognoz kwartalnych, które zrewidujemy w przyszłym miesiącu.

Implikacje dla banków centralnych

Dla Europejskiego Banku Centralnego trudnym może okazać się zwiększenie programu stymulacji, w sytuacji wzrostu inflacji w krótkim terminie. Aby ułatwić komunikowanie trwającego programu stymulacji, ewentualne wydłużenie luzowania ilościowego (QE) powinno naszym zdaniem zostać ogłoszone szybciej niż później. Zakładamy, że będzie miało ono miejsce na posiedzeniu 8 grudnia. W Wielkiej Brytanii, proinflacyjne w krótkim terminie osłabienie funta i wzrost cen importowanych dóbr, okażą się ostatecznie sprzyjać deflacji. Ponieważ Bank Anglii (BoE) jak dotąd zawsze skupiał się na celu inflacyjnym w średnim terminie, aktualnie zakładamy, że podtrzymana zostanie obecnie prowadzona luźna polityka. W 2017 roku może ona ulec nawet dalszemu poluzowaniu.

Chiny: Narastające problemy za zasłoną wzrostu

Wolniejszy wzrost i większa stymulacja w 2017 roku

Chociaż dynamika chińskiego PKB za III kw. zgodnie z oczekiwaniami w ujęciu r/r wyniosła 6,7%, to istnieje kilka powodów dla których do końca roku 2016 może ona spowolnić. Władze w niektórych częściach kraju zmagają się z problemami na rynku nieruchomości, rząd stoi w obliczu ograniczeń fiskalnych, a bank centralny może okazać się niechętny do luzowania polityki w celu wspierania wzrostu (jeśli ten spowolni), w obliczu bańki na rynku nieruchomości i tworzącej się presji na osłabienie waluty. Ostatnim powodem, aby oczekiwać spowolnienia w ostatnim kwartale roku jest to, że rząd po prostu może sobie na nie pozwolić. Dynamika PKB w tym roku swobodnie przekraczała cel na poziomie 6,5%, co stawia rząd w komfortowej sytuacji. Nawet jeśli w czwartym kwartale wzrost wyniesie tylko 6%, będzie musiało to spotkać się z pozytywną oceną.

W konsekwencji rządzący mogą preferować, aby w czwartym kwartale trzymać rękę na pulsie i zachować ewentualne środki wspierania wzrostu na rok 2017, kiedy odbędzie się 19-ty Zjazd Partii. Wypowiedzi prezydenta Xi Jinpinga na temat znaczenia polityki fiskalnej i wagi przypisywanej kontroli władzy nad przedsiębiorstwami państwowymi (ang. state-owned enterprises - SOE) wskazują według nas, że program reform zrzucany jest na dalszy plan, a priorytetowe znaczenie ma wysokośćwzrostu, bez względu na długoterminowe koszty. Wzrost ten najprawdopodobniej w tym i przyszłym roku sprosta oczekiwaniom, ale w dłuższym terminie perspektywy są coraz słabsze.

Dźwignia pod sam korek

W sytuacji dalszego wzrostu finansowania zewnętrznego, co potwierdzają dane za ten kwartał, uważamy, że kluczowym pytaniem jest w co owe zadłużenie się przerodzi. Czy Chiny eksplodują i doświadczą twardego lądowania, czy też czegoś podobnego do Japonii - dekad bardzo nikłego wzrostu i gospodarki nasyconej firmami "zombi" oraz bankami? Uważamy, że na tę chwilę za wcześnie jest wyrokować, nie znając reakcji władz w przełomowym momencie. Biorąc to pod uwagę należy stwierdzić, że Chiny dalej będą cieszyć się większym potencjałem wzrostu niż Japonia na tym samym etapie jej kryzysu, co w pewnym stopniu ogranicza ryzyka. Jaśniejszy obraz powinniśmy mieć po 19-tym Zjeździe Partii w listopadzie przyszłego roku, kiedy to ustalone zostaną cele na najbliższe 5 lat.



Ważne informacje

Poglądy i opinie prezentowane w niniejszym dokumencie należą do zespołu ekonomistów spółki Schroder Investment Management i nie muszą odzwierciedlać poglądów wyrażanych lub przedstawianych w innych komunikatach i strategiach spółki Schroders lub za pośrednictwem jej innych funduszy.

Topics: