Rynki pod lupą

Co zwycięstwo Emmanuela Macrona będzie oznaczało dla europejskiej gospodarki i akcji


Keith Wade

Keith Wade

Chief Economist and Strategist

Martin Skanberg

Martin Skanberg

Fund Manager, European Equities

Przy okazji naszego ostatniego spotkania Schroders Live rynki akcji dynamicznie rosły, a rentowności obligacji spadały.

Czynnikiem, który to zainicjował był wynik pierwszej tury wyborów we Francji. Zwyciężył w nich kandydat centrystów Emmanuel Macron, a szanse na prezydenturę antyunijnej Marine Le Pen znacząco spadły.

Keith Wade, Chief Economist & Strategist wraz z Martinem Skanbergiem, Fund Managerem obok innych kwestii omówili także skutki wyborów.

Co dla Francji i jej gospodarki oznacza "Macron-omika"?

Keith Wade:

"Chociaż przez niektórych postrzegany jest jako populista, Macron tak naprawdę jest centrystą, a jego poglądy są dość mainstreamowe. Wspomina on o stymulacji fiskalnej - planie uruchomienia funduszu inwestycyjnego dysponującego 50 miliardami euro oraz obniżce podatków od przedsiębiorstw."

"Odpowiednio do swojego częściowo lewicowego nastawienia jako centrysty, prezentuje poglądy odnośnie redystrybucji podatków i innych świadczeń. To natomiast może zapewnić pewien bodziec dla wzrostu gospodarczego."

"Jest on też bardzo proeuropejski, więc być może będziemy świadkami ożywienia stosunków na linii Francja-Niemcy i aktywniejszej dyskusji w temacie integracji. To wszystko są czynniki sprzyjające rynkom."

Martin Skanberg:

"Aby przeprowadzić prawdziwą zmianę w gospodarce, Macron musi przejść bardzo trudną drogę."

"Musi wzmocnić konkurencyjność francuskich przedsiębiorstw, pozostając proeuropejskim, jednak potrzebuje również poruszyć kwestię państwa opiekuńczego i w tym samym czasie ograniczać deficyt budżetowy. To natomiast będzie trudne do osiągnięcia."

"Istnieje więc przestrzeń do naprawdę znaczącej poprawy zysków we francuskiej gospodarce, biorąc pod uwagę reformę rynku pracy i zmiany 35-godzinnego tygodnia pracy oraz zmiany w podatkach od przedsiębiorstw. Są zatem przesłanki przemawiające za zajęciem bardziej optymistycznego stanowiska odnośnie ożywienia na tamtejszym rynku."

Czy jest to punkt zwrotny dla akcji ze strefy euro?

Martin Skanberg:

"To niewątpliwie wynik bardzo korzystny dla rynku. Istnieje wiele niepotwierdzonych dowodów na to, że inwestorzy czekali na wyjaśnienie kwestii wyborów we Francji przed zwiększeniem ekspozycji w Europie. Dziś natomiast odnotowano nie tylko większe zmiany na rynkach, ale sądzę też, że otoczenie jest odpowiednie dla bardziej długoterminowych lepszych wyników europejskich akcji.

"Strukturalne kwestie dotyczące funkcjonowania UE w dużym stopniu ciążyły nastrojom międzynarodowych inwestorów. Istnieje więc znaczący potencjał do powrotu do aktywów ryzykownych i akcji globalnych. Wśród tych ostatnich oznacza to najpewniej region strefy euro, który wydaje się być szczególnie atrakcyjnie wyceniony."

"Atrakcyjne są nie tylko wyceny, ale też perspektywy poprawy zysków spółek. Tak więc po potencjalnym odsunięciu tego znaczącego ryzyka, istnieje przestrzeń do dalszych zmian."

Jeśli zmiana będzie oznaczała napływy na rynki akcji strefy euro, to gdzie szukać najlepszych okazji?

Martin Skanberg:

"Moim zdaniem w scenariuszu zwrotu ku euro i aktywom ze strefy euro, należy zwrócić uwagę na sektory nieco bardziej defensywne. Eksporterzy w całej Europie radzili sobie całkiem dobrze dzięki dłuższej słabości euro. Należy jednak pamiętać, że jeśli euro będzie silniejsze, to będzie to faworyzowało raczej firmy produkujące na lokalny rynek europejski."

"Niektóre spółki przemysłowe będą postrzegane jako zagrożone, ponieważ będą je cechować wysokie wyceny z powodu wyśrubowanych oczekiwań zysków. Nie sądzę, że w tym obszarze okazje są tak oczywiste. Są natomiast w Europie sektory defensywne, które jak dotychczas pozostawały w tyle, jak np. branża farmaceutyczna. Oferują one zarówno atrakcyjne wyceny - tak w ujęciu regionalnym oraz globalnym - jak i zmiany w poziomie osiąganych zysków.

W portfelach jest też miejsce dla wyselekcjonowanych banków oraz spółek z innych sektorów takich jak motoryzacyjny czy budownictwa. Francuskie akcje z tych branż faktycznie wydają się być dobrym pomysłem."

Czy potencjalny napływ na rynki akcji strefy euro jest już ujęty w cenach?

Martin Skanberg:

"Jeśli spojrzeć przez pryzmat skali słabości europejskich akcji w porównaniu do S&P 500 czy też indeksu globalnego to uważam, że jesteśmy na bardzo początkowym etapie ewentualnego punktu zwrotnego."

"Należy zaufać fundamentom. Patrząc na wyceny widzimy natomiast, że Europa jest strukturalnie wyceniona bardzo nisko."

"Pozostaje jednak pewien straszak dla rynków, którym jest trend osiąganych przez spółki zysków. W Europie jak dotychczas był on słaby, pomimo świetnego wzrostu gospodarczego. Naprawdę musimy zaobserwować kolejne dowody na poprawę poziomu zysków, a ostatnio widzieliśmy ich przyspieszenie."

Czy wyniki wyborów mogą skłonić Europejski Bank Centralny (EBC) do podniesienia stóp procentowych?

Keith Wade:

"Nie sądzę, że w tym tygodniu EBC coś zrobi. Władze monetarne będą chciały trzymać się z dala i nie będą przeszkadzać rynkom przed drugą turą wyborów we Francji."

"Otoczenie w którym gospodarki strefy euro radzą sobie całkiem nieźle być może pomogło Macronowi. Zeszłotygodniowe wskaźniki nastrojów menedżerów logistyki (PMI) wskazywały na silniejszy wzrost."

"Wkrótce EBC stanie w obliczu pytania o to jaką politykę chce realizować. Presja na normalizację stóp procentowych po drugiej turze wyborów znacząco wzrośnie. Chociaż EBC jak dotychczas bagatelizował kwestię ewentualnych zmian stóp, to uważam, że taka dyskusja przybierze na sile."

"Uważamy, że stopy procentowe powinny ulec zmianie, lecz to czy faktycznie tak się stanie to inna kwestia. Władze monetarne wydają się być bardziej skłonne do ograniczania programu luzowania ilościowego EBC niż do podnoszenia stóp procentowych."

"Uważamy, że istnieje przestrzeń do być może jednorazowej podwyżki, tak aby wydostać się z obszaru ujemnych stóp procentowych, które mają niekorzystny wpływ na system bankowy. Taki krok spowodowałby jedynie powrót stóp do poziomu zera, a wtedy EBC mógłby skupić się na ograniczaniu programu luzowania. Wydaje się jednak, że nie jest to droga, którą EBC zamierza obrać."

Jaki wpływ na negocjacje związane z Brexitem może mieć prezydentura Macrona?

Keith Wade:

"Jeśli Marine Le Pen osiągnęłaby lepszy wynik, to mogłoby to wstrząsnąć Unią Europejską i wskazać na fakt istnienia problemów wewnątrz Unii, które należałoby rozwiązać. To natomiast mogłoby złagodzić ton negocjacyjny po stronie UE.

Uważam jednak, że wraz z wejściem na scenę bardzo prounijnego Macrona, utrzymany zostanie bardzo stanowczy ton negocjacji.

Czy kolejne duże ryzyko stanowią Włochy?

Keith Wade:

Niewątpliwie należy się skupić na dalszych wydarzeniach we Włoszech.

"Chociaż Ruch Pięciu Gwiazd kierowany przez Beppe Grillo radzi sobie z powodzeniem, to niezbędna byłaby koalicja, aby faktycznie zaczęli sprawować oni władzę. W samej partii również istnieją podziały, dlatego nie jest jasne czy forsowaliby oni wyjście ze strefy euro."

"Jak więc rozwinie się sytuacja w kwestii ewentualnego opuszczenia strefy euro? - Być może ryzyko tego jest mniejsze niż to związane z wyborami we Francji."

"Sytuacja może jednak stać się dość chaotyczna. To czego się obawiamy to pytanie czy Ruch Pięciu Gwiazd może poluzować dyscyplinę fiskalną, o ile faktycznie doszedłby do władzy. Najpewniej nie byłby to taki punkt zapalny jak wyjście ze strefy euro, jednak mógłby stanowić problem w horyzoncie 2 lub 3 lat."

 

Poglądy i opinie prezentowane w niniejszym dokumencie należą do Martina Skanberga, Fund Manager, European Equities, Keith'a Wade, Chief Economist & Strategist i nie muszą odzwierciedlać poglądów wyrażanych lub przedstawianych w innych komunikatach i strategiach spółki Schroders lub za pośrednictwem jej innych funduszy.