Opinie CIO II kw. 2023: gdy rosnące stopy procentowe dają się we znaki
Był to zmienny początek 2023 roku, w sytuacji, gdy firmy i rynki wciąż dostosowywały się do otoczenia wyższych stóp procentowych. W najnowszym materiale Opinie CIO znalazły się oceny, w jaki sposób inwestorzy w Schroders podchodzą do tej nowej ery.
Authors
Piszę to po burzliwym dla rynków miesiącu, w którym sektor bankowy po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi.
Słusznie dokonano porównań do poprzednich okresów, takich jak Globalny Kryzys Finansowy z 2008 r. i bańka „dotcomów” z przełomu wieków, czasów w których miałam wątpliwą przyjemność pracować.
Przypomina mi to często przywoływany cytat amerykańskiego pisarza Marka Twaina, że "historia nigdy się nie powtarza, ale często się rymuje". Wcześniejsze doświadczenia na pewno pomagają w identyfikacji rymu. Ale w rozpoznaniu cech idiosynkratycznych, które odróżniają dzisiejsze rynki, pomocna jest świeża para oczu.
- Pełny materiał Opinie CIO dostępny jest w stopce tego artykułu.
Bez wątpienia możemy wyciągnąć pewne wnioski z poprzednich cykli; przede wszystkim to, że gdy stopy procentowe rosną, zazwyczaj oznacza to kłopoty dla gospodarek i rynków.
Opóźnienia między zmianami polityki a skutkami gospodarczymi są niepewne, ale jednym ze sposobów, w jaki wyższe stopy procentowe działają, jest ujawnienie lekkomyślności i spekulacji. Prowadzi to do ochłodzenia zwierzęcych instynktów, niższych wycen rynkowych i ogólnego spowolnienia aktywności gospodarczej.
Pierwsze spadki dotknęły akcji spółek wzrostowych i kryptowalut, potem przyszedł kryzys gilt-ów w 2022 roku. Najnowszą ofiarą wyższych stóp był dawny ulubieniec branży start-upów technologicznych, Silicon Valley Bank. Spadające depozyty zmusiły bank do skrystalizowania strat w portfelu obligacji, a w chwili, gdy to piszę, niepewność względem kosztów finansowania banków wpływa zarówno na amerykański, jak i europejski sektor bankowy.
Wraz ze wzrostem stóp procentowych często zdarza się, że pozornie idiosynkratyczne wyzwania stojące przed daną spółką mogą wywołać efekt domina w innych podmiotach, ponieważ inwestorzy uważniej przyglądają się ryzyku w swoich portfelach.
Na przykład kłopoty w Silicon Valley Bank doprowadziły do ponownej oceny ryzyka w amerykańskich bankach regionalnych, a następnie w Credit Suisse. Wspólnym ogniwem było to, że banki te obserwowały spadające depozyty.
Przywołuje to wspomnienia z lat 2007 i 2008, choć w porównaniu z tamtymi czasami duże banki są bardziej konserwatywne, a kapitał jest znacznie wyższy.
Niemniej jednak postrzegamy to wszystko jako dowód na to, że wyższe stopy procentowe prowadzą do zaostrzenia warunków kredytowych, a napięcia w amerykańskich bankach regionalnych prawdopodobnie będą się utrzymywać.
W związku z tym, w zespole multi asset preferujemy obligacje rządowe i papiery korporacyjne wyższej jakości, ponieważ oczekujemy, że gospodarka amerykańska spowolni i wejdzie w recesję jeszcze w tym roku. Pozostajemy ostrożni, jeśli chodzi o akcje, bo choć wyceny się poprawiły, to cykliczne chmury się zaciemniają.
W zakresie, w jakim możemy wyciągnąć historyczne paralele, nadal uważam, że schemat działań z lat 2000-2003 jest przydatny.
Wówczas mieliśmy do czynienia z bańką na akcjach spółek wzrostowych, którą wzmocniły wyższe stopy procentowe. Pierwsza faza rynku niedźwiedzia (2000-2001) wiązała się z obniżeniem wartości na wszystkich rynkach, ponieważ wyceny dostosowywały się do wyższych stóp. Druga i ostatnia faza w 2002 roku była bardziej specyficzna dla poszczególnych firm - na przykład oszustwo w Enronie spowodowało niepewność, co do poziomu zysków firm i dalsze osłabienie rynków. Jak to się często mówi: „podczas odpływu widać, kto pływał nago”.
Obecne otoczenie rynkowe przypomina mi lato 2002 roku i sugeruje, że jest jeszcze trochę pracy do zrobienia przy oczekiwaniach dotyczących zysków przedsiębiorstw i wycenach akcji, ale pamiętajmy, że pewien de-rating już nastąpił.
Musimy też jednak myśleć o tym, że każdy cykl jest inny. Dużo mówiłam o zmianie reżimu w Opiniach CIO i o tym, że powinniśmy pomyśleć o działaniach z drugiej dekady XXI wieku i zrobić coś odwrotnego.
Jednym z wyzwań jest to, że od 26 lat, a więc od kiedy analizuję rynki, nie widziałam tak trwałego problemu z inflacją, a Rezerwa Federalna może nie być w stanie przestawić polityki tak szybko, jak wycenia to teraz rynek. Na tym froncie oznaki łagodzenia amerykańskiego rynku pracy upewniłyby inwestorów, że Rezerwa Federalna jest bliska wykonania swojego zadania i usunęłyby istotną przeszkodę dla rynków.
Dlatego właśnie, choć doświadczenie inwestycyjne jest ważne, kluczowa jest również integracyjna kultura inwestycyjna, w której młodsi i starsi członkowie zespołu mogą wnieść różne perspektywy do problemów, z którymi się mierzymy.
W tym kwartale w Opiniach CIO:
- Nils Rode, CIO Private Assets, wyjaśnia, dlaczego postrzega recesje jako szansę dla inwestycji w aktywa niepubliczne.
- Andrew Howard, Global Head of Sustainable Investment, omawia, jak jego zdaniem zrównoważone inwestowanie osiągnęło już odpowiedni wiek i stawia czoło trudnym realiom dostosowania się do dojrzałości.
- Nasz zespół multi-asset przedstawia swoje poglądy na temat alokacji aktywów we wszystkich ich głównych klasach, w tym, dlaczego obniżył ocenę dla obligacji korporacyjnych i akcji z rynków wschodzących do poziomu neutralnego.
- Chief Economist Keith Wade i jego zespół omawiają swoje aktualne scenariusze ryzyka gospodarczego.
Pełny dokument dostępny jest poniżej.
Zapisz się na nasze Analizy
Odwiedź nasze centrum preferencji, gdzie możesz wybrać, które Analizy przygotowane przez Schroders chcesz otrzymywać.
Authors
Tematy