印刷する Udostępnij

Prognozy inwestycyjne

Rezygnacja Matteo Renziego zaszkodzi długoterminowym prognozom dla Włoch

Porażka w referendum nie pozostawiła Matteo Renziemu innego wyboru jak tylko złożenia rezygnacji, zwiększając presję na EBC do kontynuowania programu stymulacji

09.12.2016

Azad Zangana

Azad Zangana

Senior European Economist and Strategist

Premier Włoch Matteo Renzi złożył rezygnację po przegranej w referendum dotyczącym zmian w konstytucji i systemu głosowania w parlamencie. Uzależniwszy swoją polityczną karierę od wyników, nie pozostało mu nic innego poza ogłoszeniem rezygnacji, po dotkliwszej niż się spodziewano porażce (59% vs 41%). 

Reforma systemu wyborczego nadal potrzebna

Matteo Renzi był największą nadzieją Włoch na przeprowadzenie bardzo potrzebnych reform ekonomicznych i strukturalnych. Jego odejście stanowi potężny cios dla średnio- i długoterminowych prognoz dla tego kraju. Jedno z referendalnych pytań dotyczyło reformy systemu głosowania w parlamencie, zakładającego zwiększenie siły rządzącej partii w uchwalaniu zmian legislacyjnych. Włoski system tzw. doskonałej dwuizbowości - równość Izby Deputowanych (izba niższa) i Senatu (izba wyższa) - wywołuje impas i stanowi największą przeszkodę do wprowadzania większych reform ekonomicznych. 

Rząd Matteo Renziego zdołał już zmodyfikować system głosowania w Izbie Deputowanych na dający dodatkowe miejsca zwycięskiej partii. Miało to na celu zmniejszenie przymusu tworzenia rządów koalicyjnych. Referendalny głos na "tak" przyczyniłby się do dokończenia procesu reformy poprzez ujednolicenie systemu w Senacie oraz zmianę jego roli na bardziej doradczą w kontekście kontroli i utrzymywania równowagi. Podobny model funkcjonuje w izbach wyższych w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. 

W efekcie wyników referendum, Włochy mają obecnie niekompletny i niezgodny system legislacyjny. Problem ten będzie musiał zostać rozwiązany przed kolejnymi wyborami w 2018 roku co oznacza, że kolejny przywódca sprawujący władzę będzie obciążony tym zadaniem, zamiast skupiać się na wspieraniu wzrostu gospodarczego. 

Wcześniejsze wybory mało prawdopodobne

Prezydent Włoch - Sergio Mattarella - niezwłocznie rozpocznie poszukiwanie następcy Matteo Renziego aby zminimalizować niepewność polityczną. Na liście kandydatów znajdują się minister finansów Pier Carlo Padoan, przewodniczący Senatu Pietro Grasso i minister rozwoju Carlo Calenda. Każdy z nich byłby odpowiedni do podjęcia się stawianych przed nim zadań, jednak istnieje ryzyko, że prezydent będzie zmuszony zaproponować technokratę spoza polityki (jak w przypadku Mario Montiego w latach 2011-2013), jeśli obie izby nie zaakceptują kandydata. 

Tak czy inaczej, ryzyko szybkich wyborów pozostaje niskie. Przedwczesne wybory mogłyby zwiększyć liczbę miejsc zajmowanych przez przedstawicieli partii antysystemowych takich jak Ruch Pięciu Gwiazd, czy Liga Północna. Obydwie partie zdobyły w minionych latach popularność opowiadając się przeciw polityce zaciskania pasa oraz wyjściu z UE i strefy euro. 

Pogorszenie prognoz w następstwie odwlekania reform

Zmiana przywództwa we Włoszech będzie oznaczała odwleczenie procesu wdrażania reform ekonomicznych i strukturalnych. Bez nich zaś Włochy będą najpewniej dalej tkwić w środowisku niskiego wzrostu i deflacji. Głównym problemem tego kraju pozostaje starzejące się społeczeństwo, a niesprzyjające przedsiębiorczości regulacje i skomplikowane prawo pracy sprawiają, że Włochy nie są atrakcyjnym miejscem do inwestowania dla zagranicznych korporacji. Gorszym jest jednak fakt, że brak wzrostu gospodarczego zagraża włoskim finansom publicznym. Dług publiczny jest na najwyższym poziomie w Europie - 133% PKB, a koszty jego obsługi sięgają 4% PKB rocznie. Jeśli przyszłość przyniesie wzrost stóp procentowych, to rząd nie będzie miał wyboru jak tylko wdrożyć politykę zaciskania pasa, jeszcze bardziej szkodząc rozwojowi gospodarczemu. 

Ograniczona reakcja rynku

Jak na razie, rynki od momentu ogłoszenia wyników zachowują się dosyć spokojnie. Jest tak ponieważ sondaże od pewnego już czasu sugerowały możliwość porażki Matteo Renziego, a inwestorzy odpowiednio ograniczali swoją ekspozycję. Indeks akcji włoskiej giełdy FTSE MIB był w dniu po ogłoszeniu wyników na nieznacznie niższym poziomie, jednak od początku roku spadek wynosi niewiele ponad 9%. Pokazuje to, iż włoski rynek wyraźnie odstaje chociażby od niemieckiego DAX 30 (wzrost o 13,6%) czy francuskiego CAC 40 (wzrost o 13%) w analogicznym okresie. 

Rentowności włoskich obligacji skarbowych wzrosły jednocześnie o 0,139 pkt proc. do 2,035%. Podobnie do rynków akcji traciły także włoskie obligacje, których rentowności na przestrzeni ostatnich miesięcy rosły w oczekiwaniu na wyniki referendum. Chociaż wzrost stóp procentowych wpłynie na wyższe koszty rządowego finansowania, to przeciętne odsetki nadal przekraczają 3% (z uwagi na emisję długu w okresie wyższych rentowności). W efekcie, dotychczasowy wzrost rentowności nie będzie miał większego wpływu na finanse publiczne. 

Włoskie banki na celowniku

Obawy o sytuację kilku włoskich banków będą się utrzymywać. Niepokoi wysoki wskaźnik kredytów niespłacanych w terminie do kapitałów własnych, a rządowa pomoc w przypadku problemów jednego z podmiotów sektora prywatnego wcale nie jest taka pewna. Może to skutkować koniecznością dokapitalizowania go przez inwestorów, zanim rząd udzieli koniecznej pomocy. Problem polega jednak na tym, że wielu z tych inwestorów to zwykli klienci detaliczni, z raczej niewielką możliwością poniesienia strat. Żaden z tych problemów nie będzie łatwy do rozwiązania, szczególnie w przypadku braku przywództwa w zbyt długim okresie.   

Narastająca presja na EBC

Jedną z przyczyn spokojniejszej reakcji rynków jest pozytywny wpływ programu luzowania ilościowego (QE) Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Trwający skup obligacji przez EBC (w tym obligacji włoskich) oznacza, że inwestorzy w mniejszym stopniu obawiają się nagłego ograniczenia popytu. Jednak po spotkaniu Rady Prezesów EBC pod koniec tego tygodnia spodziewana jest aktualizacja oceny sytuacji i decyzja odnośnie tego, czy pozwoli ona na zakończenie programu QE w marcu 2017 roku jak planowano.  

Biorąc pod uwagę wydarzenia we Włoszech, luzowanie ilościowe przez EBC stało się ważniejsze niż kiedykolwiek. Chociaż program nie miał na celu pomoc państwom, to ewentualne ogłoszenie ograniczania, bądź zakończenia go, może wywołać panikę wśród inwestorów i masową wyprzedaż przez nich włoskich obligacji skarbowych. To natomiast mogłoby wywołać większy kryzys na rynkach finansowych, poddając pod wątpliwość wypłacalność włoskiego rządu i słabego systemu bankowego. Włoch z pochodzenia i jednocześnie prezes EBC Mario Draghi, będzie więc pod presją dalszego utrzymywania QE. 

Wnioski

Wydarzenia we Włoszech oznaczają niewykorzystanie przez ten kraj szansy na pójście w ślady Hiszpanii i udanego wdrożenia reform wspierających wzrost gospodarczy. Niepewność polityczna będzie krótkotrwała, jednak nowe władze będą sparaliżowane aż do momentu zmiany systemu głosowania w parlamencie i nowych wyborów.

Nawet jeśli partie antysystemowe - jak się oczekuje - utracą poparcie przy okazji wyborów w 2018 roku, to efekty prawdziwych reform nie pojawią się przed rokiem 2020, a może nawet i później. W międzyczasie, Włochy pozostaną podatne na globalne szoki i łatwo mogą utracić zaufanie inwestorów, szczególnie jeśli EBC wycofa swoje wsparcie, co kiedyś będzie musiało nastąpić. Patrząc w szerszym kontekście, jest to już trzecie niekorzystne wydarzenie polityczne na przestrzeni ostatnich 6 miesięcy. Po Brexicie, wygranej Donalda Trumpa i porażce Matteo Renziego uwaga w przyszłym roku skupi się na wyborach w Holandii, Francji i Niemczech, przy czym dla inwestorów będą to wydarzenia o znacznie większym poziomie ryzyka.


Poglądy i opinie prezentowane w niniejszym dokumencie należą do Azada Zangana, Senior Economist and Strategist, i nie muszą odzwierciedlać poglądów wyrażanych lub przedstawianych w innych komunikatach i strategiach spółki Schroders lub za pośrednictwem jej innych funduszy.